


Dec
29
Historia zapisana jest w naszej pamięci. Jednak nasza pamięć bywa zawodna, nie pamiętamy wszystkiego dokładnie, a najgorsze, że z upływem czasu zaczynamy mitologizować przeszłość. Nawet wiedza, którą zdobyliśmy w szkole, bardzo szybko ulatuje. Pozostaje niewzruszone słowo pisane oraz fotografia. Te dwie niezwykłe domeny naszej cywilizacji zatrzymują wiedzę oraz wspomnienia na właściwym miejscu. Fotografia jest szybka i łatwa do wykonania i dostarcza nam wiedzy w postaci wizualnej o tym, co jest juz przeszłością. Cenne fotografie to takie, które uchylają rąbka drugiego planu. Zwykle zdjęcia są pozowane, ustawiane, postaci pozują i są sztuczne. Jednak nie zakrywaja całego drugiego planu, w którym za kilkadziesiąt lat ędziemy odkrywać przedmioty z naszej młodości, zupełnie nie używane już w przyszłości. Tu ktoś będzie miał telefon w ręce, tam stanie obok sofy o dziwnym kształcie lub z archaicznego materiału, gdzieś indziej będzie stać samochód w idealnym stanie. To wszystko stanie się cenne tak, jak obecnie cenne są fotografie sprzed wojny. Gdy odkryłem na strychu domu po dziadkach stary album, normalnie mnie zamurowało. Wszystkie pokoje były przebudowane, kuchnia była zupełnie inna, a meble na zdjeciach były takie nowoczesne! Dom był zaprojektowany inaczej, wokół domu nie było chodnika, rosły drzewa owocowe, a zamiast garażu stała stodoła. Zupełnie inny świat.
Meble z dawnych lat
Trzecie zdjęcie, które wybrałem z większej kupki czarno-białych fotek zatrzymał całą rodzinę w komplecie w dużym pokoju na starym mieszkaniu. Obie babcie i ciotki siedziały na wersalce i śmiały się do obiektywu. Większości z nich już nie ma wśród nas. Wszyscy i wszystko przemija. Nie wiem, czy bardziej zdaliśmy sobie z tego sprawę, ale zminił się styl życia dzięki takiemu myśleniu. Wiele rzeczy kupujemy z myślą, że są potrzebne tu i teraz i z przeświadczeniem, że nie będą nam służyć sto lat. Bo i po co. Dlatego kupujemy nowoczesne namioty, które dzięki nowej technologii są bardzo lekkie i zajmują malutko miejsca (kto pamięta jeszcze alumioniowe rurki i puchowe śpiwory?), nie przemakają, ale za pięć lat kupimy nowy, bo będzie bardziej zaawansowany technologicznie. Z meblami jest podobnie, ale nieco inaczej: kupujemy tanie meble, bo nam się podobają i mają być praktyczne. mają także wytrzymać do następnego remontu, który zrobimy, kiedy nam się znudzi wystrój wnętrz. Zmienimy wtedy dekoracje, rzucimy inne kolory na ściany i do widzenia ze starociami.
Dec
10
Na drugim zdjęciu były te same osoby tylko na tle pokoju gościnnego. Kiedyś tak się nazywało salon. Pokój taki był nieużywany na co dzień, tylko często ścierano tam kurze, a dzieci prawie w ogóle nie miały do niego wstępu. Jeśli chodzi o meble do salonu (wielkie słowa), to ograniczały się do meblościanki, stołu ogólnego zastosowania i tapczana z fotelami lub samymi krzesłami. Wersalka pełniła rolę dzisiejszej sofy, czyli do siedzenia. Nieco później pojawiły się telewizory, więc ich miejsce było własnie w tym “salonie”. Na zdjęciu wszyscy byli młodzi i bardzo szczupli, choć stół zastawiony był o wiele bardziej niz na dzisiejszych imprezach, gdzie dominują koreczki i keksy. Pamiętam, jak ciotka mówiła, że to był fenomen komuny, bo w sklepach nic nie było, a na urodzinach stoły się uginały pod ciężarem najlepszych smakołyków. Meble, obrusy, szklanki, marynarki, zegarki, wszystko było takie samo. Dziś byśmy powiedzieli, że życie było ustandaryzowane. Obowiązywał jeden model i koniec. Nie tylko wyposażenie wnętrz było takie samo, ale przeważnie układ mieszkań niczym się nie różnił. Gdy szło się w gości, bardzo rzadko ktoś pytał, gdzie jest ubikacja, bo zawsze była w tym samym miejscu. Zastawiony stół po brzegi, zadymiony salon i głośne rozmowy do północy. A ludzie częściej się śmiali.
Trzecie zdjęcie, które wybrałem z większej kupki czarno-białych fotek zatrzymał całą rodzinę w komplecie w dużym pokoju na starym mieszkaniu. Obie babcie i ciotki siedziały na wersalce i śmiały się do obiektywu. Większości z nich już nie ma wśród nas. Wszyscy i wszystko przemija. Nie wiem, czy bardziej zdaliśmy sobie z tego sprawę, ale zminił się styl życia dzięki takiemu myśleniu. Wiele rzeczy kupujemy z myślą, że są potrzebne tu i teraz i z przeświadczeniem, że nie będą nam służyć sto lat. Bo i po co. Dlatego kupujemy nowoczesne namioty, które dzięki nowej technologii są bardzo lekkie i zajmują malutko miejsca (kto pamięta jeszcze alumioniowe rurki i puchowe śpiwory?), nie przemakają, ale za pięć lat kupimy nowy, bo będzie bardziej zaawansowany technologicznie. Z meblami jest podobnie, ale nieco inaczej: kupujemy tanie meble, bo nam się podobają i mają być praktyczne. mają także wytrzymać do następnego remontu, który zrobimy, kiedy nam się znudzi wystrój wnętrz. Zmienimy wtedy dekoracje, rzucimy inne kolory na ściany i do widzenia ze starociami.
Nov
28
Wyposażenie mieszkania to nie łatwa decyzja. Kiedy mamy już upragnione lokum, chcemy by wyglądało elegancko i oddawało nasz charakter. Meblowanie i dobór dodatków zajmuje niejednokrotnie bardzo dużo czasu. Jeżeli lubimy przestrzeń, zafundujmy sobie jasne meble do salonu. Białe komody z pojemnymi szufladami i niklowanymi uchwytami, rozkładana sofa z ekologicznych materiałów będą na pewno ładnie się komponować z okrągłym stolikiem do kawy ze szklanym blatem na chromowanych nogach. Do tego ława pod sprzęt RTV, na przykład z tylnym panelem do którego można przymocować telewizor. Odpowiednie dodatki w naszych ulubionych kolorach dopełnią dzieła. Bo przecież do bieli pasuje każdy kolor i możemy tutaj rozwinąć wodze fantazji. Zwiewne zasłonki w kolorach błękitu łamanego granatem, pozwolą nam pobawić się kolorami. Kilka niebieskich poduszek na sofie, niekoniecznie w jednym odcieniu, gustowna szklana, mała lampka Lykta z sieci Ikea, kilka fotografii w szklanych ramkach, to wszystko sprawi, że nasz pokój dzienny, czy salon będzie jednocześnie przytulny i elegancki. Nie zapomnijmy o oknach i ścianach. Na parapecie zawsze możemy postawić kilka kwiatów w ceramicznych donicach pasujących do wnętrza. Ściany o ile są jednokolorowe, możemy ozdobić specjalnym wzorem, którego szablon dopasujemy do naszych upodobań.

Mieszkanie to nasza wizytówka, nie zawsze możemy go urządzić tak jak chcemy, ale możemy sprawić, ze będzie funkcjonalne i wygodne. Zacznijmy od przedpokoju, z reguły to najmniejsze, poza łazienką pomieszczenie. Powinno być jasne i wolne od zbędnych przedmiotów. Szafa w kolorze brzozy i mała komoda wystarczą. Na wewnętrznych drzwiczkach szafy zamontujmy specjalny wieszak z mocnego materiału na papcie, nie będą leżały na podłodze i nikt się nie potknie wchodząc do mieszkania. W dostępnych na rynku szafach są również wbudowane szafki na buty, więc nie musimy się martwić o zakup takowej. Jeżeli nie mamy miejsca na dużą szafę, możemy sprawić sobie garderobę z wąską szafką, wieszakiem na kurtki i stojakiem na parasole. Wszystko na jednej niedużej platformie, funkcjonalne i proste. W przedpokoju możemy też powiesić lustro. Tych jest szeroki wybór i tu wszystko zależy od naszych potrzeb i wymagań. W zasadzie najważniejszy jest kształt lustra i jego oprawa. Do szafy i komody albo garderoby w kolorze brzozy czy ciemniejszego buku, pasowało by owalne lustro wykończone mosiądzem na przykład Levanger z sieci Ikea. Można je powiesić na dwa różne sposoby, poziomo i pionowo. Jeszcze oświetlenie- w pomieszczeniach takich jak przedpokój najlepiej sprawdzają się lampki halogenowe, są estetyczne i możemy zamontować kilka osobnych żarówek w różnych punktach, albo całą listwę w jednym miejscu, a żarówki skierować pod odpowiadającym nam kątem.
Gdy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, mieliśmy trzy krzesła, stary fotel z Ikei i poduszki. Poduszki się bardzo przydały, ponieważ, gdy ktoś nas odwiedzał, sadzaliśmy go na krześle, a sami siedzieliśmy na poduszkach. Fajnie było. Przyszedł jednak czas na zakup sofy, która mogłaby spełniać podwójną rolę ? można na niej siedzieć, jak w normalnym mieszkaniu, a zarazem dałoby się na niej spać. Wybór nie był prosty, ponieważ i sofy i kanapy mają swoje wady oraz zalety. Na coś trzeba się zdecydować. Kanapy posiadają skrzynie, do której można schować pościel lub mnóstwo innych mniej potrzebnych rzeczy. Jednakże, jej budowa wymusza określoną pozycję w pokoju, czyli…pod ścianą. Zależało mi, aby coś do siedzenia umiejscowić tak, żeby za nią było jeszcze swobodne przejście. Do takich celów świetnie nadają się sofy, które z tyłu mają normalne obicie tapicerowane. Tylko że pokój, do którego chcielibyśmy wstawić nowy mebel jest dość wąski i rozkładanie sofy będzie kłopotliwe. Z kanapą nie byłoby tego problemu, bo nie wysuwa się tak daleko na pokój.
Podjąć decyzję ? sofa czy kapa ? wcale nie jest prosto, zwłaszcza w sytuacji, kiedy pokój ma ograniczone wymiary, my mamy niewielki budżet, a mamy określoną już wizję. Na korzyść sofy przemawia na pewno tapicerowany tył i wygoda. Ten model, który oglądałem, kosztuje pięćset złotych i jest wygodny. Wysokość oparcia bardzo mi odpowiada. Tyle że sofka do spania wysuwa się dwa metry do przodu. Aby ją rozłożyć, musielibyśmy za każdym razem odsuwać stoli pod okno, do którego nie byłoby już dojścia. Z kolei kanapy nie rozkładają się tak agresywnie na pokój, ale z tyłu mają kawałek brzydkie szmaty zamiast ładnego obicia. Niedostateczne zabezpieczenie tyłu sprawia, że koty wchodzą do środka, wraz z nimi dostaje się kurz i nieczystości, no i walory estetyczne są niespełnione. Do podjęcia decyzji ? sofa czy kanapa ? musimy dojrzeć i przemyśleć jeszcze, czy nie zmienić układu mieszkania. Pokój jest znacznie dłuższy niż szerszy i warto jego ograniczenia przemienić w mocną stronę. Jedno jest pewne: wygodne spanie już się zbliża!

